Gdy lekarz skończył mnie opatrywać, wstałam i poszłam do Blue.
- Dobra wiadomość jest taka, że zostałeś przyjęty do watahy, a zła, że nie mogę na razie nigdzie wychodzić poza obręb szpitala.
- To ma być zła? A co ty niby chciałaś robić?
Naburmuszona odpowiedziałam:
- Nic
Blue pokazał mi język i kazał wrócić do pokoju.
Oczywiście nie posłuchałam go.
Gdy wszyscy się ulotnili ja zamierzałam uciec ze szpitala.
Moje plany spaliły się na samym początku, iż przy drzwiach stał Blue.
- Poinformowali mnie o twoich próbach ucieczki nie tylko za szpitala.
Kurde!
- Tak? - spytałam udając zdziwienie,
...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz