Kiwnąłem głową..
-Kazali mi cię pilnować..
-Tak?-zapytała ze zdziwieniem
Popatrzyłem na nią z lekkim uśmiechem.
-Ale ja nie uciekałam..
-Nie skądże... Ty tylko chodziłaś po szpitalu..
-A żebyś wiedział!
-Lepiej odpoczywaj ... Po takim postrzale...
-Dobrze..będę odpoczywać.. -czułem że kłamie..
-Wiem że nie będziesz.. Może uda mi się dogadać z lekarzem ...Czekaj tu, za pięć minut będę-mruknąłem i poszedłem do niego. Dogadałem się z nim że może wyjść ale dopiero jutro.Kiedy wróciłem widziałem Jak Yuuki próbuje zwiać przez okno..
-Ehemm.. Jutro możesz wyjść...-odparłem.,Yuuki zawróciła..-A mówiłaś że nie będziesz chciała zwiać...-zaśmiałem się..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz